Kolarska przygoda z akcentem hydrologicznym

Prolog Coś tam jeżdżę i chyba mogę powiedzieć, że chyba umiem w ultra1. Jednak rajd, o którym opowiem, to dla mnie zupełnie coś nowego. Jeżdziłam już na dłuższych dystansach, ale z tą różnicą, że miałe one charakter wyłącznie szosowy. Jednak od kiedy do mojej floty dołączył gravel, moja miłość do kolarstwa szosowego gdzieś wyparowała. Również przestałam siebie odnajdywać…

Dwa kółka, kratery i żar

Inaczej ujmując Maraton Podróżnika 2018. Intro Z przerażeniem i zażenowaniem odkryłam, że mój ostatni (ukończony) ultramaraton miał miejsce w 2015 roku. Próbowałam to sobie jakoś wytłumaczyć. Powodów było kilka, ale jeden był chyba najdonioślejszy: rok temu przeżyłam ciężkie i niepodziewane rozstanie, które rozdarło moje serce, a i wpłynęło na to, że nie podejmowałam się żadnych…

Tour De Pomorze 2015

…  czyli 700 km wyrypy w Zachodniopomorskiem Tym razem o tym, jak zafundowałam sobie weekendową „wycieczkę” wokół Pomorza Zachodniego o dystansie 700 km. O co chodzi? O pierwszą edycję ultramaratonu kolarskiego Tour De PoMorze – 700 km Non Stop. Start 26.09.2015. Dystans jak w tytule. Limit czasu: 50 h. Pierwszy dzień Standardowo zostaliśmy podzieleni na…

„Piękny Wschód” 2015

… czyli o 24 h w siodle i o tym, dlaczego nie należy wątpić w kobiety z Zachodniopomorskiego Zapraszam do relacji o Ultramaratonie „Piękny Wschód”, którą pierwotnie zamieściłam na swoim facebook’u. Kilka słów o co chodzi: do pokonania była pętla o dystansie 504 km. Jeśli ktoś by pytał: nie, to nie jest dystans przewidziany na…

Witaj Przybyszu,

skoro już wylądowałeś na mojej stronie, pozwól, że się przedstawię – jestem Joanna. Od lat kocham jazdę na rowerze. Na dwóch kółkach podróżuję, ścigam się, traktuję je jako główny środek transportu. I o tym będzie ten blog! Z przymrużeniem oka, z dystansem do siebie i całkiem sporą dozą humoru. Tak więc rozgość się. Mam nadzieję,…